O wyższości win czerwonych nad winami białymi

Z punktu widzenia samej jakości, wina czerwone i białe niczym się nie różnią. Tak jak jaja brązowe od białych. Jednakże białe są mniej popularne – i co ciekawe, dotyczy to tak samo wina jak i jaj. Z punktu widzenia technologii, proces winifikacji wina białego i czerwonego jest podobnie kosztowny i podobnie czasochłonny, ale więcej osób skłonnych jest zapłacić więcej za wino czerwone niż białe. Wina białe traktowane są jakby trochę (jednak) po macoszemu. “Wino musi być czerwone i już” – mówi przeważający procent miłośników wina. Zastanówmy się – dlaczego? Na czym polega fenomen wyższości win czerwonych nad białymi?

 

Wina czerwone górą!

Analiza rynku konsumpcji win na świecie daje dość jednoznaczną odpowiedź na pytanie, dlaczego czerwone wina zyskały większy poklask od win białych. Otóż, bo wina czerwone:

.

cięższe, bardziej konkretne – “przynajmniej wiem, że coś piję”!

mają garbniki (a białe nie bardzo), czyli są bogatsze – “za tyle samo pieniędzy mam więcej radości”!

ciemniejsze, przez co kieliszek wydaje się pełniejszy!

kojarzą się z krwią – zatem uzupełniają hemoglobinę, poprawiają krążenie itp.!

bardziej zauważalne – łatwiej je zlokalizować na stole, zwłaszcza pod koniec degustacji, lub przy gorszym oświetleniu!

bordo i burgund – to kolory czerwone! – bez komentarza…

serce ma kolor czerwony –  jest symbolem miłości! – kolacja przy świecach i czerwonym winie, itd…!

czerwone kojarzy się z żywym, energicznym – czyli działa!

czerwony, to w ogóle jakiś kolor – a białe wina są przezroczyte, pozbawione barwy, ażurowe, po prostu nijakie, jakby ich w ogóle nie było!…

Czyli, nie ma co ukrywać – czerwone górą! – Białe wina nie mają szans. – Co należało udowodnić.

.

Konkluzja ostateczna

Zatem drogi Czytelniku, jeżeli preferujesz wina białe, to powinieneś przyjąć do wiadomości ten fakt: czerwone wina są lepsze i dają nam zdecydowanie więcej satysfakcji! Aczkolwiek, jeśli akurat postanowisz przeprowadzić dowód odwrotny, na korzyść białych win, to z łatwością Ci się to uda. A ja, ochoczo, przyznam Ci rację 😉

 

 

Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll Up