Wino z Biedronki

Recenzji win kupinych w marketach jest w Internecie bez liku,  Studio Wina postanowiło zatem zwolnić się od tego obowiązku. Tu jednak zrobię odstępstwo i słów kilka skreślę. A czemuż to? A dlatego, by z wielkiego natłoku butelkowych etykiet tę właśnie wyróżnić, i powodów jest kilka.

monasterio_StudioWina_plMonasterio Crianza 2008

– bo o tym winie mówię, jest kupażem Granacha, Tempranillo, Cariñena i Cabernet Sauvignon. Bardzo udane to połączenie. Widzimy w kieliszku piękną, głęboką czerwień. Wino otwiera się przyjemnym, dość intensywnym, lecz nie za bardzo, aromatem dojrzałej wiśni (w tle ledwo wyczuwalna konfiturowa dymność), a także owoców leśnych z nutą świeżej zielonej papryki i wyraźną, ale nie na tyle, by zdominować całość (na szczęście!) dębową beczką. Jest umiarkowanie skoncentrowane, na języku wykazuje sporej budowy ciało. Bardzo wyraźna taniczność nie przeszkadza, przyzwoicie stroi z owocem i kwasowością. Do tego 13% alkoholu, to w sam raz. Końcówka długa z rzetelną goryczką.

Reasumując: wino nietuzinkowe, z charakterem i dość poukładane. Pierwsze, dobre wrażenie nie mija z drugim kieliszkiem, nie nudzi się. Może towarzyszyć jedzeniu np. z pieczoną wieprzowiną, do dobrze przyprawionego drobiu z grilla, czy też z szynką typu parmeńskiego, ale całkiem spokojnie może być degustowane samo.

Monasterio otrzymało aż 89 pkt. od Parkera, uważam, że słusznie. Wisieńką na torcie jest tutaj cena: 17 zł. – do tego, co za nią się kryje – baaardzo atrakcyjna. Chciałoby się rzec – “dziękuję ci, Biedronko”!

 

Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll Up