Wino na języku czyli ile jest (ile rozróżniamy) smaków w winie

Weźmy wino na języki. Porozmawiajmy o kubkach smakowych. To ich percepcja odpowiada za nasze poczucie smaku. Zmysł smaku istotny jest w degustowaniu wina, ale zdecydowanie przereklamowany.

Kubki smakowe – jest ich około 2.000 – zorganizowanych w grupy – skupiska, specjalizujących się w wykrywaniu naszych czterech wrażeń, smaków: słodkiego, słonego, kwaśnego i gorzkiego. Przeważnie jeden kubek rozróżnia jeden smak, ale zdarza się, że nawet i trzy.

Spójrzmy na język i zlokalizujmy gdzie odbywa się detekcja danego smaku:

…………..1 – czubek języka – słodki,
…………..2 – dalej, po obu stronach – słony,
…………..3 – jeszcze dalej po lewej i prawej stronie – kwaśny,
…………..4 – i w głębi, z tyłu, na wzgórzu – goryczka.

na_jezyku_Studio-Wina

Dodajmy jeszcze informację, że pozostałą powierzchnię języka stanowią brodawki-termometry oraz czujniki dotyku, dzięki którym ocenimy temperaturę, strukturę, lepkość, ciężar (ciało) czy taniczność wina.

Proponuję zabawę w kipera. Zafundujmy sobie małe doświadczenie naukowe. – Przy najbliższej okazji przytrzymaj wino w ustach odrobinę dłużej – przetestuj niespiesznie, bardziej świadomie i z należytą uwagą, postaraj się rozpoznać konkretny smak w danym miejscu na swoim języku. Poczujesz, że tak jest.

 


Uwaga: jest jeszcze jeden smak zwany umami, to odczucie “surowego mięsa”, lub “metaliczności”. Umami w języku japońskim oznacza „pyszne”. Został on uznany jako piąty smak podczas międzynarodowej konferencji na Hawajach w 1985 r. Nazwa ta została zaproponowana w 1908 r. przez chemika Kikunae Ikeda. Nie wszyscy jednak eksperci chcą zgodzić się w tej kwestii.

 

Poczucie smaku jest sprawą absolutnie indywidualną. Poprzez subtelne różnice w budowie – kubki smakowe różnią się od siebie sprawnością i wrażliwością. Z drugiej strony, każdy człowiek ma swoistą strukturę oraz objętość śliny, która jest medium przekazującym smak do kubków. Gdyby język był suchy mielibyśmy problem w zauważeniu jakiegokolwiek smaku. Z trzeciej strony – różnimy się w doświadczeniach smakowych. Z kolei dobra wiadomość jest taka, że drogą treningu jesteśmy w stanie podnieść swoje zdolności rozpoznawania smaków. To w dużym stopniu sprawa wyćwiczenia swojej wrażliwości.

Dlaczego wspomniałem, że zmysł smaku jest przereklamowany? Otóż dlatego, że często mylimy go z węchem! Tak. Zapach, poprzez wewnętrzne połączenie nosa z jamą ustną, bardzo intensywnie uczestniczy w analizie smakowej. Przeciętna osoba rozróżnia ok. 4.000 zapachów, a bardziej wrażliwa nawet ponad 10.000 – jak to ma się do czterech (pięciu?) smaków?… Jeśli chcemy przekonać się jak blado i skromnie wypada smak w porównaniu z węchem, to spróbujmy podczas jedzenia rozpoznać smak tego, co mamy w ustach, zatykając sobie wcześniej szczelnie nos… Powodzenia.

Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll Up