Ignacy Paderewski – winiarz z Kalifornii

Wszyscy wiemy, my Polacy, że był światowej sławy pianistą i premierem polskiego rządu, ale już zdecydowanie mniej z nas słyszało, że Ignacy Paderewski uprawiał winnicę i zajmował się produkcją wina w Kalifornii.

Ignacy Jan Paderewski – uwielbiany artysta

Postać Paderewskiego jest niezwykle ciekawa i wielowymiarowa. Uczył się gry na różnych instrumentach: flecie, oboju, klarnecie, helikonie, skrzypcach czy wiolonczeli, chociaż nauczyciele zgodnie odradzali mu fortepian, on uparł się, wybrał fortepian, do którego ciągnęło go od czwartego roku życia. Był tytanem pracy, potrafił ćwiczyć kilkanaście godzin dziennie. Koncertując w Stanach Zjednoczonych – 20 tournée, 200 koncertów w prawie 100 miastach! – osiągnął niebywały sukces, uznanie graniczące z uwielbieniem i popularność, którą moglibyśmy porównać jedynie do Elvisa Presleya, albo Beatlesów, naprawdę. Ameryka wręcz oszalała na jego punkcie.

Poruszał się po Stanach własnym wagonem kolejowym – salonką, ufundowanym przez braci Steinway, w skład którego wchodziły: sypialnia, elegancka jadalnia, salon z fortepianem do ćwiczeń i pomieszczenie z zapasowym instrumentem, biblioteka, a także przedział dla towarzyszącej mu stale sporej grupki osób, takich jak sekretarz, lokaj, fotograf, stroiciel fortepianu, własny kucharz, służący, tragarze, czy znajomi. Podczas jego występów sale koncertowe po prostu pękały w szwach, a wielbicielki potrafiły wtargnąć na scenę, by zbliżyć się choć na moment do swojego bożyszcza, czy gonić go z nożyczkami, by uciąć kosmyk włosów, albo w hotelu wykradać części jego garderoby. Sprzedawano figurki i gadżety z podobizną pianisty. Ten szał nazwany został nawet Paddymanią. Jako jeden z nielicznych w historii dwa razy dostał się na okładkę Time. W 1960 roku gwiazda z jego nazwiskiem znalazła się w Hollywood w słynnej Alei Sławy.

Paderewski potrafił zagrać 60 koncertów w 90 dni!  A bisy grywał godzinami… Kiedy pojawił się gramofon, nasz artysta nagrał 100 płyt! W Stanach dorobił się prawdziwego majątku, trafił do „Księgi rekordów Guinessa” jako najbardziej dochodowy pianista w historii. Zagrał także w filmie, samego siebie. Jako pierwszy solista wystąpił w Carnegie Hall. Oprócz Europy i Ameryki Północnej Paderewski koncertował również w Ameryce Południowej, Afryce, Australii i Nowej Zelandii. Był też zdolnym kompozytorem, pisał nie tylko utwory fortepianowe, jego opera Manru jako jedyna polska opera została wykonana w słynnej nowojorskiej Metropolitan Opera. (Wystawiana była także w Dreźnie, Lwowie, Pradze, Kolonii, Zurychu, Warszawie, Filadelfii, Bostonie, Chicago, Pittsburghu, Baltimore, Moskwie i Kijowie.)

Paderewski – patriota i polityk

Jan Paderewski, ojciec Ignacego, wziął udział w Powstaniu Styczniowym, za co spędził rok w więzieniu. Patriotyzm i muzyka były z sobą ściśle splecione. Tak było od zarania mego życia – czytamy w Pamiętnikach Paderewskiego. Niewątpliwie Ignacy Paderewski był wielkim patriotą i znakomitym dyplomatą. Potrafił na arenie międzynarodowej skutecznie działać na rzecz swojej ojczyzny. Kontakty, które zawierał podczas podróży, jak np. z płk. Edwardem House, przyszłym prezydentem Herbertem Hooverem czy samym prezydentem Wilsonem, umiał wykorzystywać w polityce. I jego największe marzenie spełniło się, w dużej mierze także dzięki niemu, Polska odzyskała niepodległość, a on został premierem rządu polskiego. Był jednym z sygnatariuszy Traktatu Wersalskiego. Dał się poznać również jako hojny filantrop i porywający serca mówca. Grał koncerty charytatywne, tworzył fundacje (min. dla młodych kompozytorów), organizował zbiórki ogromnych funduszy i pomoc humanitarną dla ogarniętej wojną ojczyzny. Znane i często cytowanej jest jego pierwsze zdanie z przemówienia do narodu amerykańskiego: Muszę mówić o kraju, który nie jest wasz, w języku, który nie jest mój. Polityka niestety wyłączała Paderewskiego na długie okresy z życia artystycznego.

Señor Paderewski – winiarz

Nas najbardziej interesuje odpowiedź na pytanie, jak uznany pianista i wielki mąż stanu zajął się robieniem wina?

Długie, wyczerpujące trasy koncertowe musiały odbić się na zdrowiu Paderewskiego, organizm po prostu buntował się. Bywało, że serdeczny palec prawej ręki odmawiał mu posłuszeństwa i zmuszony był grać czterema palcami. W 1914 roku przyjeżdża do małej miejscowości w Kalifornii, Paso Robles (z hiszp. dębowa przełęcz), aby leczyć ból prawego przedramienia, okolice te od dawna znane były z gorących źródeł o leczniczych właściwościach. Jesteśmy dokładnie w połowie drogi między Los Angeles i San Francisco, na historycznym szlaku El Camino Real ciągnącym się z Meksyku wzdłuż prawie całej Kalifornii.

Na kuracje, które bardzo mu pomagały, wraca tutaj wielokrotnie, a w końcu za namową doradców postanawia nabyć ponad 1.100 hektarów ziemi. Zasadza sady ze śliwami, orzechami włoskimi, plantację migdałów, a 81 ha (!) przeznacza na założenie winnicy oraz… szuka ropy. Później dokupuje jeszcze więcej terenów i staje się jednym z największych posiadaczy ziemskich na Środkowym Wybrzeżu (Central Coast). Swoją posiadłość nazywa, rzecz jasna po hiszpańsku: Rancho San Ignacio. Inwestycja w przemysł naftowy okazuje się nietrafiona, jednakże uprawa winorośli i produkcja wina – wręcz przeciwnie.

W 1921 Paderewski przenosi się na stałe do Paso Robles. Z pamiętnika Anieli Strakacz, żony sekretarza Paderewskiego Sylwina Strakacza: 26 marca 1921. Pociąg zatrzymał się przy małym budynku dworca Paso Robles. Tłum, który przybył powitać Paderewskich, był tak wielki, że wysiadanie z pociągu było prawie niemożliwe (…) Powitanie było iście królewskie“.

Wina Paderewskiego

W okolicach Paso Robles pierwsze winorośla zasadzili już pod koniec XVIII wieku franciszkanie. Na początku XX wieku było tu niewiele winnic i niewiele się działo. Trzeba koniecznie wspomnieć o pierwszej w regionie, założonej w 1882 roku przez Andrew Yorka, winiarni York Mountain Winery (wcześniejsza nazwa: Ascension Winery), w której także Paderewski postanowił robić swoje wina. Jest ona obecnie najstarszą w USA czynną wytwórnią wina.

Señor Paderewski zaprasza na rancho eksperta – prof. Frederica T. Biolettiego i po konsultacji z nim postanawia zakupić sadzonki Zinfandela (Primitivo) oraz Petite Sirah (krzyżówka Durif, powstała z połączenia Syrah i mało znanej Peloursin) i głównie tymi odmianami obsadza swoją winnicę. Ponoć Paderewski osobiście doglądał pielęgnacji winorośli i udzielał wskazówek w winiarni jak wino ma być robione. Wina z Rancho San Ignacio okazują się znakomite. Los Angeles Times w 1920 r. pisze: wina Paderewskiegobardziej pożądane niż jego muzyka. A jak była pożądana jego muzyka, wiemy…

Maestro okazuje się także artystą na polu winiarstwa. Przede wszystkim postawił na właściwe odmiany, Zinfandel zawojował Kalifornią, a Petite Sirah właśnie to robi. Wymyślono nawet dla Petite Sirah (PS) chwytliwy slogan, kojarzący się z przebojem Lennona i McCartneya PS I Love You. Wina z PS są bardzo ciemne, gęste, mają sporą kwasowość i taniczność oraz dużą zawartość korzystnych dla zdrowia polifenoli, dobrze ta odmiana sprawdza się także w kupażach i łączy z potrawami z grilla.

Paderewski postanowił założyć również doświadczalną działkę, którą obsadził kilkunastoma innymi odmianami, by obserwować jak będą aklimatyzować się z czasem w tutejszym terroir. A specjalnie dla żony Heleny obsadził ok. pół hektara samym Muskatem, ponieważ bardzo lubiła produkowany z tej odmiany słodki trunek. (Część posiadłości państwa Paderewskich, zakupiona później, została nazwana Rancho Santa Helena.)

Z relacji H.F. Stolla dowiadujemy się, że I.J. Paderewski jest nie tylko smakoszem, ale także znawcą win. Próbował najlepszych win francuskich, włoskich, niemieckich,  hiszpańskich i portugalskich i zna cechy rozpoznawcze wszystkich najlepiej znanych marek. (H.F. Stoll, California Grape Growner)

P.S.
Ignacy Paderewski miał jeszcze krótki epizod “winiarski” w Polsce. W swojej posiadłości w Kąśnej Dolnej niedaleko Tarnowa zasadził winne krzewy, jednak (niestety!) nic więcej z tego nie wynikło. Obecnie w jego dworku znajduje się muzeum i ma siedzibę aktywnie działające Centrum Paderewskiego. Dodajmy jeszcze, że okolice Tarnowa od dawna znane są z mikroklimatu sprzyjającego uprawie winorośli i produkcji wina, dziś odradza się tutaj winiarstwo, w regionie jest ok. 40 winnic.

Znacznie więcej branżowej wiedzy i doświadczenia w winogrodnictwie słynny pianista nabył w swoim szwajcarskim majątku Riond-Bosson, gdzie miał winnicę i robił wino. Niewątpliwie musiało to pozytywnie zaowocować w Kalifornii.

Paderewski Vineyard

Winnica Paderewskiego jest. Ma nowego właściciela. W 2004 roku została zakupiona (winiarnia York Mountain Winery zresztą także) przez Billa i Liz Armstrongów czyli Epoch Estate Wines. Teraz nazywa się Paderewski Vineyard. Duch Paderewskiego nie zaginął. W tym samym miejscu na 67 akrach (czyli ok. 27 ha) owocują krzewy Syrah, Grenache, Mourvèdre, Petite Sirah, Tempranillo, Zinfandel, Grenache Blanc, Picpoul Blanc, Viognier – i wina są robione.

Nasz wielki rodak rozsławił to miejsce i ten region. Zwrócił na nie uwagę i uruchomił potencjał. Możemy śmiało przyjąć tezę, że właśnie dzięki Paderewskiemu rozwinął się tutaj, i nadal rozwija, przemysł winiarski. Paso Robles, to obecnie uznana amerykańska apelacja (AVA), która obejmuje ponad 200 producentów z około 160 tys. ha upraw. Stała się w USA popularna, a nawet modna. To stąd pochodzi słynne wino Saxum James Berry, któremu Wine Spectator w 2010 roku przyznał tytuł najlepszego wina na świecie.

Paderewski Festival

Od 1993 r. w Paso Robles odbywa się Paderewski Festival. Co roku, na początku listopada przez kilka dni trwa prawdziwe święto mające na celu oddać hołd i kultywować pamięć polskiego artysty i patrioty, kompozytora, filantropa, męża stanu, wyjątkowego człowieka, i – a jakże – winiarza.

Przede wszystkim w trakcie festiwalu rozgrywany jest konkurs młodych talentów. Poza tym odbywają są koncerty muzyczne, w zeszłym roku wystąpiła tutaj Kate Liou – która zdobyła II miejsce w ostatnim Konkursie Chopinowskim w Warszawie, organizowane są odwiedziny w winnicach, degustacje win, smakowanie kuchni polskiej i miejscowej, oraz szereg imprez towarzyszących czy wykładów dotyczących historii i kultury naszego kraju i poświęconych Ignacemu Paderewskiemu.

Cześć Jego pamięci!

 

Lektura uzupełniająca:

……….       

 

Paderewski Vineyard dziś:

 

Źródła:
– Mary Lawton, I.J. Paderewski, Pamiętniki, 1984
– Marek Żebrowski, Paderewski w Kalifornii, 2018
– Witold Orzechowski, Amerykański sen Ignacego Paderewskiego, Rzeczpospolita
Władysław Pomarański, Wina Stanów Zjednoczonych i nasz Paderewski, gazetagazeta.com
– culture.pl

 

2 komentarze
  1. Obecnie z winnicy Paderewski powstają wina:
    – Saxum Paderewski Vineyard w cenach około 150 USD
    – Philipe Melka Majestique Paderewski Vineyard w cenach ok 100 USD
    Grona są również używane jako dodatki w mieszankach innych win z wytwórni Epoch i Saxum

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll Up