Słowenia – z winem na ustach

Słowenia – niewielki kraj (ledwo powyżej 2 mln obywateli), w którym wszyscy się znają. – W którym wszyscy znają się na winie! W którym przypadkowa osoba spytana o drogę zerka pytającemu przez ramię na listę winnic do odwiedzenia i ze wzruszeniem stwierdza: „Dobry wybór – sami najlepsi”… Kraj, w którym kelner zagadnięty o wina słoweńskie, lekko podnosi głos i prawie z oburzeniem odpowiada: „Mamy TYLKO słoweńskie wina”, a lublański taksówkarz, kiedy słyszy nazwisko producenta, bo z taksówkarzem, rzecz jasna, swobodnie można poruszać kwestie dotyczące produkcji wina w jego ojczyźnie, mówi: „O, to świetny winiarz”!. Tutaj znajdziesz wina słoweńskie w restauracji, kawiarni, pubie, hotelu, barze czy pierwszym lepszym spożywczaku na osiedlu. Reasumując, w Słowenii pije się swoje wina, o swoich winach się rozmawia, swoje wina się lubi i zna.

Hymn Słowenii a wino

Ale czemu tu się dziwić, skoro nawet hymn Słowenii ma tytuł „Toast” (Zdravljica) i zamiast huczeć patosem przemawia do nas tonem biesiadnym, a układ graficzny wersów w każdej zwrotce dziwnym przypadkiem przypomina kielich, no i – a jakże! – wina w najważniejszej słoweńskiej pieśni również zabraknąć nie mogło: zaczyna się od winorośli w pierwszym akapicie, by w szóstej zwrotce formalnie już przejść do konsumpcji. Obecnie oficjalnie śpiewana jest zwrotka numer siedem:

Niech żyją wszystkie narody,
Które pragną doczekać dnia
Gdy wszędzie tam, gdzie słońce chodzi,
Kłótnie zostaną wygnane ze świata;
Gdy każdy rodak
Będzie wolny,
Za miedzą nie wróg, lecz sąsiad będzie!

(Zdravljica, sł. France Prešeren, r. 1844, tłum. Seweryn Pollak)

 

Stara Trta (Stara Winorośl w Mariborze, foto: Marian Jeżewski)

Stara Trta – Maribor

Podroż do winnic słoweńskich zaczynam od Mariboru. To tu rośnie i wciąż owocuje (!) – najstarsza, jak uważają i udowadniają Słoweńcy, winorośl na świecie – Stara Trta (czyli stara winorośl). – Ma ponad 400 lat. Naturalnie czułem się zobowiązany, by na „dzień dobry w Słowenii” i na dobrą podróż po winnicach, pokłonić się nisko zacnej Seniorce. To odmiana Žametovka (lub Žemetna Črnina, Modra Kavčina, Blauer Kollner). Posadzona została pod domem, przy ulicy, w niewielkiej odległości od rzeki Drawy. Eksperci uważają, że przetrwała atak filoksery, bo jej korzenie są głęboko pod samą Drawą. Coroczne winobranie, a raczej uroczyste zbiory, to prawdziwe święto i znaczące wydarzenie w życiu miasta (drugim co do wielkości w kraju).

Uprzedzę pytanie i od razu odpowiem – nie, nie ma szansy na skosztowanie wina Starej Trty – „gdyby był pan prezydentem USA, to m-o-ż-e”… – usłyszałem w Domu Starej Winorośli (Hiša Stare Trte).

P.S. Jak uzmysłowimy sobie, że kiedy w Polsce panował Zygmunt III Waza, Stara Trta już rosła, a miała ponad 150 lat kiedy powstały Stany Zjednoczone, to robi wrażenie.

Hiša Stare Trte, Vojašniška ulica 8, 2000 Maribor      tel. +386 2 25 15 100,  www

.

Słowenia – regiony winiarskie, popularne odmiany

Króciutko. Słowenia posiada trzy regiony, od wschodu patrząc:

▪︎ Podravie – Dolina Drawy (północno-wschodnia część kraju z Mariborem)
▪︎ Podsavje – Dolina Sawy (środkowa Słowenia na wschód od Lublany)
▪︎ Primorje – „Przymorze” (zachód – nad Adriatykiem i część granicząca z Włochami)

Główne odmiany czerwone:
‣ międzynarodowe – Cabernet Sauvignon, Merlot, Pinot Noir (Modri Pinot)
‣ rdzenny – Refošk, spokrewniony z nim Teran

Główne odmiany białe:
‣ międzyn. – Chardonnay, Pinot Gris (Sivi Pinot), Pinot Blanc (Beli Pinot), Sauvignon Blanc, a także Laški Rizling, Malvazija (te bardziej charakterystyczne dla naszego regionu)
‣ rdzenne – Rebula, Pinela, Zelen

.

Vipavska Dolina, winnica Jamšek (Dolina Wipawy, foto: Marian Jeżewski)

.

Słowenia – winiarstwo w pigułce

❐  Uprawy – ok. 22 tys. ha
❐  Winiarze – 1.800 osób
❐  Produkcja – ok. 1 mln hl

❐  Słowenia ma szerokość geograficzną podobną do Bordeaux.
❐  Słoweńcy konsumują ok. 95% własnej produkcji.
❐  Roczne spożycie wina w Słowenii wynosi ok. 40 l. / os.

❐  Klasyfikacja jakości win słoweńskich – rosnąco:
…..‣  namizno vino – wino stołowe
…..‣  kakovostno vino – jakościowe z oznaczeniem geograficznym
…..‣  vrhunsko vino – wino najwyższej jakości

.

U winiarzy:

 

Dolina Wipawy

  Jamšek

  Batič

  Tilia

Goriška Brda

  Simčič Marjan

  Kristančič  (relacja z 2015)


.
.

.
.

Jest 10:30. Po małych perturbacjach z objazdami docieramy na miejsce. Manče, to niewielka miejscowość w Dolinie Wipawy. Pierwsze, o co pyta Erika, to czy nie jesteśmy głodni. – Nieprawda, że bardzo miłe?! Na marginesie: tacy właśnie są Słoweńcy – bezpośredni, gościnni, chętni do pomocy, naturalnie sympatyczni… – wszędzie z takimi fajnymi spotykamy się, w końcu można przywyknąć. Zatem, czuliśmy głód, ale wina, poznania winiarzy, zapachu piwnic, oryginalności trunków, widoku winorośli itd.

Firmę Jamšek, od 2006 roku tworzą trzy osoby: Ivan, Marko i Erika. Z produkcją ok. 15 tys. butelek rocznie, nie należą do wymienianych jednym tchem największych producentów słoweńskich, jednakże kontynuują tradycję od 1887 roku, stawiają na nowoczesność i dobrą jakość oraz oddanie regionalnego charakteru. Wybór win jest spory, a każde z nich Eryka potrafi wyczerpująco zaprezentować i uzasadnić jego walory. Śmiało mogę polecić wszystkie degustowane pozycje, z białych Pinelę, ciekawy, w dobrej kondycji Prepih 2005 z przewagą Rebuli (to kupaż, który każdorazowo tworzony jest na nowo) i powoli zdobywającą uznanie tutejszą subtelniejszą odmianę Zelen. Z czerwonych win wymienię Pinot Noir 2014 – soczysty, ładnie skoncentrowany z potencjałem na jeszcze kilka lat i z tego samego rocznika Barberę o przyzwoitych taninach i wyrazistym czerwonym owocu, sporym cukrze resztkowym, dość gładka, dobrze ułożona. Młodzi winiarze znają się na swoim fachu, mają nowe pomysły. Jestem przekonany, że będą z roku na rok ewoluować i pozytywnie nas zaskakiwać.

JAMSEK 1887 WINE ESTATE, Manče 5, Vipava      tel. +386 31 617 944,  www


.

 

.

.

Ponieważ nie udało mi się umówić wcześniej, pojechałem do Batiča w ciemno. Miałem szczęście. Miha Batič i jego goście nie mieli nic przeciwko temu, abyśmy dołączyli do degustacji. Co ciekawe, Holendrzy, którzy przystali na naszą obecność, przyjechali tutaj, ponieważ dzień wcześniej w Lublanie mieli okazję skosztować wino Batiča do kolacji i tak ich zachwyciło, że dowiedzieli się kto jest producentem i postanowili znaleźć i poznać winiarza, specjalnie winem nie interesując się. – Co wino potrafi zrobić z człowiekiem!?…

Batič to winiarz, który w Słowenii jest wszędzie rozpoznawalny. I wszędzie obecny. Batič, który mówi o tradycji sięgającej XVI wieku, przeszedł w ostatniej generacji metamorfozę. Ivan Batič – ojciec, zaczął w pewnym momencie chorować i nie było wiadomo dlaczego. Diagnoza była zaskakująca: szkodzą mu jego własne wina… Postanowił coś zmienić, zainteresował się rolnictwem biodynamicznym. To nie tylko inna technologia uprawy i produkcji wina, to także inne podejście, inna filozofia. Filozofia pracy i życia. – „Wino jest jak muzyka, gdzie rolnik jest muzykiem, a ziemia jest instrumentem”. Co się okazało? „Nowe” wina mu nie szkodzą. Miha – syn, kontynuuje ten kierunek, a sposób w jaki prowadzi degustację, jak opowiada o winie, rodzinie, pracy, jest najlepszym tego przykładem. Batič otrzymał międzynarodowy certyfikat DEMETER, będący gwarantem „biodynamiczności” przedsiębiorstwa.

Zachwyceni Holendrzy już dawno pojechali, a nasz krótki czas przedłużył się do prawie dwóch godzin, a kolejny umówiony winiarz czeka. Następnym razem przyjedziesz na wina czerwone – stwierdził Miha, bo zdążyliśmy przetestować wyłącznie białe i różowe. – Jasne! I już nie mogę się doczekać. Miha porównywał stare i nowe roczniki tych samych win. Np. 15-letni Pinot Gris trzyma się naprawdę dobrze, zachowuje wigor i owoc, kolor rzecz jasna przeszedł znaczną ewolucję i pociemniał, lecz wino ciągle sprawia frajdę. Degustacja i pobyt u Batiča, czy to ze względu na osobowość gospodarza, czy znakomite wina, to wielka przyjemność i satysfakcja.

BATIČ, Slovenia, Šempas 130a, 5261 Šempas      tel.  +386 5 308 86 76,   www


.
.
.
.

Tilia znaczy lipa, zatem przed budynkiem winiarni stoi… okazały kasztan (z tabliczką: vinska klet Tilia – piwnica z winem). – A gdzie lipa? – pytam. – Jest, jest, rośnie w innym miejscu – odpowiada Matjaž Lemut. Lipa jest symbolem słoweńskiej niezależności i taki jest Matjaž. Nie podtrzymuje tradycji rodzinnych, tworzy od początku wszystko niezależnie i samodzielnie. TILIA, to on. Po studiowaniu biotechnologii na Uniwersytecie w Lublanie zdobywa wiedzę i doświadczenie winiarskie w winnicach Szwajcarii i Kalifornii, by je potem wykorzystać tutaj, w Dolinie Wipawy. W 1996 roku zakłada swoją firmę.

Uprawy obejmują charakterystyczne dla Słowenii odmiany, jednakże od 2015 roku TILIA uruchamia projekt pod marką HOUSE OF PINOTS (HIŠA PINOTOV czyli DOM PINOTÓW), by szczególnie promować te odmiany, by bardziej zwrócić na nie uwagę, jak dobrze potrafią w tym właśnie miejscu (100 km od Lublany i 100 km od Wenecji) oddawać to, co mają najlepszego. Rzeczywiście, Pinot Noir 2016 (Modri Pinot), którego degustuję może być wizytówką Tilii, jest znakomity, ale również pozostanę pod wrażeniem świetnego Sauvignon Blanc, a np. Pinot Gris 2018 (Sivi Pinot), czy rdzenny Zelen też są bardzo dobrej jakości. Bo Matjaž Lemut jest absolutnie, całkowicie oddany swojej pracy, kiedy opowiada o winie, tłumaczy różne aspekty uprawy, produkcji – z niego po prostu tryska (jego) wino. Pytany o dobre roczniki Tilii odpowiada: „Zły rocznik – co to oznacza? Nie ma złych roczników. Obowiązkiem winiarza jest robić dobre wino”!. – Zaskakuje mnie tą deklaracją autentycznego poczucia obowiązku… (A najlepsze jego wina poznacie po białej etykiecie.)

P.S. Matjaž zaprasza 19-20.10.2019 na PINOT NOIRS FESTIVAL & MASTER CLASS – na drugą edycję Festiwalu Pinota, który organizuje. Więcej informacji na ten temat  >>>

TILIA ESTATE, Potoče 41, 5263 Dobravlje     tel. +386 5 364 66 84,   www


.
.
.
.
.

 

 

.. …

Goriška Brda urzeka krajobrazem pofałdowanych zielonych pagórków na zboczach których, co rusz układają się plastry winnic z równoległymi rzędami winorośli poprzecinane wijącymi się wąskimi dróżkami i małymi skupiskami wiejskich zabudowań. Marjan Simčič jest w tej apelacji w ścisłej czołówce. Wita nas Valerija Simčič-Kalan i tłumaczy nieobecność męża nagłymi obowiązkami (umawiał się ze mną odpowiadając na mejle wprost z komórki pracując na winnicy). Valerija, jak się okazało wie wszystko i doskonale potrafi to przekazać z prowadzeniem degustacji włącznie.

 

Goriška Brda – widok z posiadłości Simčiča, foto: Marian Jeżewski

Jesteśmy dokładnie na granicy słoweńsko-włoskiej, której w praktyce tutaj nie ma, a uprawy winiarzy z obu krajów są wymieszane po obydwu jej stronach. Marjan żartuje, że jakość nie ma granic. Połowa jego winnic jest w Italii. Jak u innych (nie tylko) słoweńskich winiarzy, tak i tu usłyszymy o oddaniu i zrozumieniu ziemi, trosce o ekologię, o szanowaniu tradycji, ale dbałość, zwracanie uwagi na szczegóły i serce, które w te zdawałoby się drobiazgi wkłada Simčič, jest niezrównane. Zatem i jego wina mają smak i klasę. A lubi też eksperymenty. Kadzie w kształcie jaj dające podczas fermentacji efekt cyrkulacji, są w winiarni od jakiegoś czasu w użyciu (niestety nie ma już wina, musiałem uwierzyć Valeriji na słowo, że jest inne). Simčič nie obawia się też słuchać intuicji, sadzi winorośla w trudnych i mało dostępnych miejscach.

Najstarsze krzewy mają ponad 55 lat. Produkcja roczna wynosi 90 tys. butelek i podzielona została na trzy klasy (linie) – a najwyższa, o nazwie Opoka, obejmuje wina, które można kupować w ciemno, najlepsze z najlepszych. Potwierdzam, miałem przyjemność przetestować: subtelne, eleganckie, złożone i pięknie ułożone, oddające bogactwo i mineralność tutejszej gleby. Zastanawiam się co wyróżnić… No dobrze, niech będzie: Rebula 2017, Sauvignon Blanc Opoka 2016, Pinot Noir Cru 2016, szczególnie przypadł mi serca Merlot Opoka 2013 i kapitalne, słodkie, z suszonych przez 7 miesięcy gron Rebuli Leonardo 2013. Tak, wina Simčiča trzeba poznać. Koniecznie.

Simčič Marjan Family Estate, Ceglo 3b, 5212 Dobrovo     tel. +386 5 39 59 200,   www

 

–  –

Dwa słowa refleksji na koniec. Słoweńcy znają się na winie. Robią wspaniałe wina. Kultura winiarska jest tutaj na światowym poziomie i żal, że tak słabo słoweńskie wina w Polsce znamy. Może Słoweńcy nie powinni aż tak dużo swoich win sami konsumować, a więcej dzielić się nimi z innymi, zwłaszcza z bratnim słowiańskim krajem nad Wisłą? (Wprawdzie eksport wina systematycznie rośnie, ale mógłby bardziej.) A rodacy – planujcie wyjazdy do Słowenii, nie jest tak popularna w naszych biurach turystycznych, jednakże naprawdę warta odkrycia. Z wielu względów. Urocza przyroda i piękne krajobrazy – to wielka przyjemność podróżować po Słowenii, bardzo przyjaźni ludzie – język nie jest żadną barierą, a wręcz przeciwnie, ciekawa historia i wiele miejsc do poznania. A o winie już nie wspomnę!

Słowenia, Primorje, maj 2019, tekst, foto ©Marian Jeżewski, Studio Wina

Studio Wina

Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll Up