Kremowa zupa dyniowa

Sezon na dynię w pełni. Na zimowe zimne dni, rozgrzewająca i pożywna zupa z dyni, to potrawa idealna. Wielkim wyzwaniem okazało się jej pokrojenie, ale od czegóż jest męska ambicja?!… Nie poddałem się i nie pozbawiłem żadnego palca, a miałbym prawo. Reszta w rękach żony.

Jak wiemy “tylko głupie nie piją przy zupie”, zatem w międzyczasie, by nie dołączyć do tegoż grona, wyruszyłem na poszukiwanie jakiegoś stosownego “przy-zupia”. Nie muszę dodawać, że wina, bo wiadomo. Poddałem się wyborowi zupełnie intuicyjnemu. Spodziewałem się mniej więcej jaka powinna być ta zupa dyniowa, a zatem brałem z półki sklepowej butelkę nieznanego mi egzemplarza, studiowałem etykietę, zamykałem oczy i w wyobraźni łączyłem wino z potrawą…

zupa-dyniowa_Studio-Wina

.

Zupa z dyni

Jest zatem gęsta, kremowa zupa z dyni. W smaku dość pikantna dzięki imbirowi i zawiera w sobie mleczko kokosowe, sól, pieprz oraz szczyptę rozmarynu.

Wino

Do zupy wybrałem australijskie Banrock Station będące winnym kupażem chardonnay i colombard. Wino lekkie, rześkie, cytrusowe i trochę marakujowe. W ustach świeże, obok cytrusów pojawia się ananas, nektarina, a w tle delikatny dąb.

Fuzja dyni i wina

No nie powiem, mariaż bardzo udany. Cytrusy i owoce z wina pięknie zanurzyły się w kremowej, pikantnej, lekko ziołowej zupie, a odrobinę słodki kokos szybko znalazł przyjaźń z beczkową nutą. Całość dała w efekcie nowy, przyjemny smak. Dodatkowo chłód wina złagodził ostrości imbiru, dzięki czemu, mimo, że zupa była gęsta i bardzo syta, uczta nabrała wspaniałej lekkości.

.

banrock

.

.

.

.

.

.

Kupione w E.Leclerc (24 zł)

Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll Up